Stawki frachtowe do Europy biją rekordy

DB Schenker

Deficyt kontenerów daje się we znaki przedsiębiorcom oraz obsługującym ich spedytorom oceanicznym. Bartosz Wilczyński, Head of Intercontinental Supply Chain Solutions w DB Schenker tłumaczy przyczyny tej nadzwyczajnej sytuacji oraz ostrzega przed jej skutkami.

„Trudno wskazać jednoznaczną przyczynę, z czego wynikają obecne problemy. Wszystko zaczęło się na początku roku, kiedy pandemia COVID-19 najpierw zatrzymała gospodarki azjatyckie, a następnie po kilku tygodniach europejskie. To automatycznie spowodowało zmniejszenie się wolumenów w wymianie handlowej na tym kierunku o ok. 30%, co z kolei przyczyniło się do redukcji liczby serwisów oferowanych przez armatorów. Mimo zmniejszonych potrzeb załadunkowych, stawki zaczęły rosnąć w związku z obniżoną liczbą statków.

Po pierwszej fali pandemii bardzo mocno wzrosło zapotrzebowanie na rynkach amerykańskich. W USA i Kandzie było tak duże, że stawki frachtowe poszybowały do niebotycznych poziomów powyżej kilku tysięcy dolarów za kontener (różnice w cenach były uzależnione od rejonu Stanów Zjednoczonych). Taka sytuacja spowodowała znaczny odpływ wolnych, pustych kontenerów z innych światowych kierunków, m.in. europejskiego, na którym stawki były niższe.

Wymiana handlowa na kierunku amerykańskim, infrastruktura portowa, niedobór kierowców i samochodów do rozwożenia kontenerów po kraju spowodowała wyłączenie z użytku znacznej ich części i wydłużenie czasu zwracania kontenerów do portów.

Na obecną sytuację oddziałuje także wzmożony import do Wielkiej Brytanii w związku z Brexitem, oraz regulacje prawne związane z pandemią koronawirusa, co wzmaga kongestie i problemy z obrotem kontenerami.

Ciągły szczyt załadunkowy i zbliżający się Chiński Nowy Rok uwidoczniły wręcz permanentny brak pustych kontenerów do załadunków. To ogromny problem i wyzwanie dla wszystkich uczestników łańcucha dostaw. Producenci nie mają jak wysyłać gotowych towarów, co jednocześnie uniemożliwia produkcję nowych partii. Odbiorcy nie mogą importować gotowych dóbr, w związku z tym nie dotrzymują zobowiązań kontraktowych wobec finalnych odbiorców. Nie wiedzą także, jak finalnie będą kształtować się stawki, które będą obowiązywać podczas wypływania produktów oraz jak ostatecznie wpłynie to na koszt końcowy pojedynczego towaru.

Dodatkowo odnotowywane są utrudnienia w transporcie kolejowym, lotniczym i drogowym na kierunku dalekowschodnim. Wynika to m.in. z ograniczeń w przepustowości, problemów z powierzchnią załadunkową, brakami sprzętowymi czy rosnącym poziomem stawek.

Aktualnie jesteśmy świadkami rekordowych poziomów stawek frachtowych do Europy w biznesie oceanicznym. Shanghai Containerized Freight Index (SCFI) obrazujący średnie tygodniowe ceny frachtów z Azji do Europy pod koniec listopada urósł o rekordowe w historii 447 punktów względem poprzedniego tygodnia. Ciągły brak sprzętu jeszcze bardziej przyczynia się do wzrostu poziomu stawek.

Wzrost kosztów frachtów odczują finalni odbiorcy, chcąc zrobić zakupy w sklepach po Nowym Roku.”

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane