Fundacja ProKolej postulowała skontrolowanie przez UTK opłat pobieranych przez porty morskie od przewoźników kolejowych i zarzuciła im preferowanie transportu drogowego. Rafał Zahorski, pełnomocnik ds. rozwoju portów w Zarządzie Morskich Portów Szczecin i Świnoujście, nie zgadza się z tą oceną. – W naszej taryfie stawka dla przewoźników wynosi póki co 0,00 zł, ale rozumiemy porty, które szukają funduszy na utrzymanie torów – powiedział Portalowi TSL.
Fundacja „ProKolej” poinformowała Urząd Transportu Kolejowego o konieczności weryfikacji opłat za korzystanie z infrastruktury kolejowej w portach morskich. Według niej nasilają się sygnały wskazujące na przypadki preferowania przez porty transportu drogowego. Dotyczą one w szczególności terminali intermodalnych, które w wewnętrznych regulaminach i cennikach nakładają na przewoźników kolejowych dodatkowe opłaty. – Obowiązek sprawiedliwego i niedyskryminującego traktowania partnerów współpracujących z zarządcami infrastruktury i operatorami obiektów infrastruktury usługowej jest jedną z fundamentalnych zasad regulacji rynku. Przykład terminali portowych wskazuje, że w warunkach polskich nadal mamy problem ze zrozumieniem i egzekwowaniem tej zasady. Po części dlatego, że regulację rynku traktuje się zbyt wąsko, zawężając ją do selektywnych działań branżowych – informował dr Jakub Majewski, prezes Fundacji Pro Kolej, cytowany w komunikacie Fundacji.
Infrastruktura dużym kosztem dla portów
Z tą opinią nie zgadza się Rafał Zahorski, pełnomocnik ds. rozwoju portów w Zarządzie Morskich Portów Szczecin i Świnoujście, podkreślając, że opłaty i cenniki, o których alarmował prezes ProKolei, nie dotyczą infrastruktury portowej w Szczecinie i Świnoujściu. Według jego wiedzy nie ma takich opłat również w porcie Gdynia. – Infrastruktura kolejowa stanowi znaczącą część terenów portowych, o którą my, jako zarządca portów, musimy należycie dbać i ją rozbudowywać w miarę rosnących potrzeb portu i działających na naszym terenie dzierżawców i podmiotów. Poza portami za utrzymanie linii kolejowych odpowiada spółka PKP Polskie Linie Kolejowe, co finansowane jest z budżetu państwa. My zaś utrzymujemy bocznice i całą infrastrukturę samodzielnie. Utrzymanie tej infrastruktury jest znacznie bardziej kosztowne niż utrzymanie dróg i wymaga zatrudnienia zespołu fachowców. Dlatego, chociaż nie mamy żadnych dodatkowych opłat dla przewoźników, o których informuje Fundacja Pro Kolej, rozumiemy zarządców portów, którzy szukają funduszy na utrzymanie i rozwój swoich torów – mówi Zahorski w rozmowie z Portalem TSL.
– Ze względu na rosnące koszty utrzymania kolejowej infrastruktury prowadzimy analizy kosztów i przychodów. Rozważaliśmy nie raz wprowadzenie opłat za korzystanie z naszej infrastruktury dla przewoźników kolejowych, ale jeszcze taka decyzja nie zapadła i w naszej taryfie stawka wynosi póki co 0,00 zł – dodaje przedstawiciel Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.
Fundacja Pro Kolej twierdzi, że polskie porty preferują transport drogowy. Rafał Zahorski zaprzecza tej tezie.
– Porty są liderem w kreowaniu nowej infrastruktury kolejowej w Polsce; bez niej dalszy rozwój portów nie jest możliwy. Transport kolejowy jest dla nas najważniejszy i preferowany ze wszystkich sił. Chcemy przerzucić transport ładunków z dróg na kolej, ale obecna przewaga transportu drogowego wynosi 1 do 8,4. Gdybyśmy przerzucili tylko 10 proc. ładunków z dróg na kolej, wolumen kolei wzrósłby zatem o 84 proc., co byłoby trudne do obsłużenia. To pokazuje, jak duża jest skala zaniedbań na kolei pod względem przepustowości tras i możliwości przewoźników – tłumaczy pełnomocnik ds. rozwoju zachodniopomorskich portów.
Kolej jest preferowanym transportem
– Przyszłością transportu są pociągi intermodalne o długości minimum 740 metrów, jeżdżące z prędkością min. 100 km/h. Gdyby dziś kursowały takie składy po polskiej sieci kolejowej, nikomu nie opłacałoby się wysyłać do portów z południa kraju ciężarówki z kierowcą. Bardziej opłacalne byłoby wysłanie naczepy koleją. Już dziś w żegludze promowej i ro-ro dążymy do transportu naczep bez ciągników i kierowców. To nasza metoda na rozładowanie zakorkowanych autostrad – podkreśla Rafał Zahorski. – W zachodniopomorskich portach mamy alternatywę dla kolei, czyli transport rzeczny na Odrze, ale kolej pozostanie preferowanym środkiem transportu dla całej Polski. Dlatego nie zgadzam się z argumentem, że porty preferują transport drogowy i jest dokładnie odwrotnie – dodaje ekspert.
– Nie zgadzam się też z postulatem dotyczącym kontroli UTK. Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście jest w stałym kontakcie z regulatorem, który ma pełną wiedzę o naszych działaniach i cennikach – mówi nam Zahorski i dodaje, że ZMPSiŚ współpracuje obecnie z Ministerstwem Infrastruktury i PKP PLK nad programem „Kolej na Porty”. – To nowa wersja Krajowego Programu Kolejowego, poświęcona rozwojowi linii prowadzących do portów. Wskazaliśmy wszystkie wąskie gardła w portach i na liniach prowadzących z północy na południe Polski. Program ten ma zostać wsparty funduszami państwowymi, z których korzystać będą zarządy portów i PKP PLK – informuje Rafał Zahorski.
Streszczenie artykułu
- Fundacja ProKolej zarzuciła portom morskim nakładanie dodatkowych opłat na przewoźników kolejowych i faworyzowanie transportu drogowego.
- Pełnomocnik ZMPSiŚ Rafał Zahorski odrzuca te zarzuty, podkreślając, że w Szczecinie i Świnoujściu stawka dla przewoźników kolejowych wynosi 0 zł.
- Zahorski zapewnia, że kolej jest dla portu priorytetem, a rozwój infrastruktury torowej kluczowy dla jego funkcjonowania.













