Kiedy przewoźnik nie odpowiada za szkodę? Wyłączenia w CMR

Wojciech-Orszagh
Arch. Wojciecha Országha

Otrzymujesz e‑mail od zleceniodawcy. W załączniku zdjęcia przewróconych palet, zniszczonego ładunku i nota obciążeniowa na tysiące euro. Twoje pierwsze myśli: „To nie wina mojego kierowcy”, „towar był źle zapakowany”, „to była siła wyższa”. Jednak ubezpieczyciel odmawia wypłaty, a kontrahent grozi kompensatą z frachtu. Konwencja CMR to jednak nie tylko bat na przewoźników, ale też potężna tarcza, która – właściwie użyta – pozwala uchylić się od odpowiedzialności.

W branży transportowej pokutuje mit, że przewoźnik odpowiada za towar „zawsze i wszędzie”. To nieprawda. Owszem, odpowiedzialność przewoźnika oparta jest na surowej zasadzie ryzyka, ale art. 17 Konwencji CMR przewiduje konkretne sytuacje, w których to nadawca lub natura towaru ponoszą winę za szkodę.

Jako radca prawny obsługujący firmy transportowe często widzę, jak przewoźnicy płacą niesłuszne noty obciążeniowe, bo nie potrafią powołać się na właściwe przepisy. Oto 3 fundamenty Twojej obrony.

Wyłączenie 1: Wina osoby uprawnionej

To najczęstsza, a zarazem najtrudniejsza do udowodnienia linia obrony. Przewoźnik jest zwolniony z odpowiedzialności, jeżeli zaginięcie lub uszkodzenie towaru zostało spowodowane winą osoby uprawnionej (zazwyczaj nadawcy) lub jej poleceniem.

Przykład z życia: kierowca podstawia się pod rampę. Magazynier nadawcy nakazuje ustawienie palet w sposób niestabilny, „żeby weszło więcej”. Kierowca zgłasza wątpliwości. W trakcie transportu, na zakręcie, ładunek się przewraca. W takiej sytuacji wina leży po stronie nadawcy. Jest jednak jeden warunek krytyczny: dowody. Jeśli kierowca ruszył w trasę bez wpisania zastrzeżeń do listu przewozowego CMR (pole 18), sąd najpewniej uzna, że zaakceptował sposób załadunku.

Wskazówka: Twoją polisą ubezpieczeniową jest wpis w CMR:

„Towar załadowany wadliwie na wyraźne polecenie nadawcy, pomimo ostrzeżenia kierowcy”.

Wyłączenie 2: Wada własna towaru

Przewoźnik nie jest technologiem żywności ani inżynierem materiałowym. Nie odpowiadasz za to, że towar psuje się „sam z siebie” z przyczyn tkwiących w jego naturze. To wyłączenie dotyczy sytuacji, w których szkoda powstaje na skutek procesów fizykochemicznych zachodzących w ładunku, a przewoźnik dochował warunków transportu (np. temperatury).

Kiedy to działa?

1. Korozja: przewozisz stalowe elementy, które docierają zardzewiałe, mimo że plandeka była szczelna i sucha.

2. Dojrzewanie/psucie się: owoce gniją mimo utrzymania zadanej temperatury w chłodni (np. były chore już w momencie załadunku).

3. Parowanie/ususzka: naturalny ubytek wagi towarów sypkich lub płynnych.

Jeśli udowodnisz, że warunki przewozu były idealne (wydruki z termografu, szczelność naczepy), a szkoda wynika z „natury rzeczy”, uwalniasz się od odpowiedzialności.

Wyłączenie 3: Okoliczności, których przewoźnik nie mógł uniknąć

To słynna „siła wyższa”, choć w prawie przewozowym definicja ta jest szersza i bardziej rygorystyczna. Aby skorzystać z tego wyłączenia, musisz wykazać, że zdarzenie było nieuniknione, a jego skutkom nie można było zapobiec, mimo dołożenia najwyższej staranności.

Tu często upadają linie obrony przewoźników. Wypadek nie z Twojej winy to sytuacja, gdy np. ktoś wjechał w Twoją ciężarówkę. To zazwyczaj uwalnia Cię od odpowiedzialności (choć odpowiadasz za wybór trasy). Kradzież i rozbój to jednak pole minowe. Zwykła kradzież z niestrzeżonego parkingu w nocy? Odpowiadasz z uwagi na winę w wyborze. Napad z bronią w ręku lub użyciem gazu usypiającego na bezpiecznym parkingu? To może zostać uznane za okoliczność nieuniknioną.

W przypadku ekstremalnych zjawisk pogodowych, takich jak huragan czy powódź, wyłączenie będzie miało zastosowanie. W przypadku gołoledzi zimą zamawiający może jednak powoływać się na profesjonalizm kierowcy.

BONUS: Wadliwe opakowanie

To Twój najsilniejszy sojusznik w walce z notami obciążeniowymi. Zgodnie z Konwencją CMR przewoźnik jest zwolniony z odpowiedzialności, jeśli uszkodzenie wynika z braku lub wadliwości opakowania, jeżeli towary ze względu na swoją naturalną właściwość są narażone na uszkodzenie w przypadku braku opakowania.

Jeśli towar wyjechał na starej, zniszczonej palecie, był źle ofoliowany lub kartony były zbyt miękkie, by wytrzymać piętrowanie – ryzyko przechodzi na nadawcę.

Pułapka dowodowa: jeśli wada opakowania była widoczna w momencie przejęcia towaru (np. pogniecione kartony, chwiejąca się paleta), a kierowca nie wpisał zastrzeżeń w CMR – domniemywa się, że towar i opakowanie były w stanie dobrym.

Ciężar dowodu – czyli dlaczego przewoźnicy przegrywają sprawy

Wiedzieć, że się nie odpowiada, to jedno. Przekonać o tym sąd lub ubezpieczyciela – to drugie. Zgodnie z art. 18 CMR to na przewoźniku spoczywa ciężar udowodnienia, że szkoda wynikła z jednej z powyższych przyczyn. Nie wystarczy napisać w mailu: „To wina nadawcy”. Musisz przedstawić:

1. Wpis w liście przewozowym CMR (zastrzeżenia).

2. Dokumentację zdjęciową z załadunku i rozładunku.

3. Wydruki z tachografu i termografu.

4. Często – opinię niezależnego rzeczoznawcy, który potwierdzi wadę opakowania.

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane