To wiadomość, na którą kierowcy na Śląsku i w Małopolsce czekali od lat. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) oficjalnie rozpoczęła proces fizycznej likwidacji infrastruktury po dawnym systemie poboru opłat. Era zwalniania i przeciskania się przez betonowe pasy na dolnośląsko-śląskim odcinku autostrady A4 przechodzi do historii.
GDDKiA ogłosiła właśnie przetarg, który ma na celu nie tylko zburzenie niepotrzebnych już budek i szlabanów, ale przede wszystkim przywrócenie drodze pełnego standardu autostrady. Wykonawcy mają czas na składanie ofert do 25 maja.
Koniec stacji poboru opłat
Prace obejmą kluczowe punkty na odcinku między Gliwicami a granicą z województwem opolskim: Plac Poboru Opłat (PPO) Żernica – największy obiekt w ciągu głównym trasy, stacje Poboru Opłat (SPO) na węzłach: Bojków, Ostropa, Kleszczów oraz Łany.
Zadaniem zwycięzcy przetargu będzie zaprojektowanie nowej organizacji ruchu, rozbiórka infrastruktury i takie dostosowanie nawierzchni, aby ruch mógł odbywać się płynnie wszystkimi pasami, bez konieczności niebezpiecznych manewrów w rejonie dawnych bramek.
Dlaczego opłaty znikają?
Dlaczego państwo rezygnuje z opłat? Wynika to z polityki rządu oraz zmiany technologii. Po pierwsze pojawił się nowoczesny system e-TOLL. Od lipca 2023 roku na państwowych odcinkach autostrad (w tym A4 Gliwice – Wrocław) nie ma już manualnego poboru opłat dla samochodów osobowych. Budki stały się bezużytecznymi „pomnikami przeszłości”.
Po drugie, chodzi o bezpieczeństwo i przepustowość. Betonowe wyspy i szlabany to tzw. „wąskie gardła”. Ich usunięcie pozwoli na utrzymanie stałej prędkości przelotowej, co zmniejszy ryzyko korków w godzinach szczytu.
Trzeci powód: Ujednolicenie systemu. Państwo dąży do tego, aby główne korytarze transportowe były darmowe dla pojazdów lekkich (do 3,5 t), co ma odciążyć drogi lokalne, na które wcześniej uciekali kierowcy omijający płatne odcinki.
Co z odcinkiem Katowice – Kraków?
To drugi filar zmian na A4. Obecnie odcinek ten jest zarządzany przez prywatnego koncesjonariusza (Stalexport), co wiąże się z wysokimi opłatami. GDDKiA potwierdza jednak przełomową datę: marzec 2027 roku. Wtedy właśnie wygasa umowa koncesyjna. Państwo przejmie zarząd nad tą trasą i – co najważniejsze – zniesie opłaty dla samochodów osobowych i motocykli. To oznacza, że za niespełna rok przejazd z Katowic do Krakowa będzie bezpłatny, a tamtejsze bramki (w Mysłowicach i Balicach) również czeka podobny los, co te w Żernicy.
Przyszłość A4: Trzy pasy i wyższy komfort
Likwidacja bramek to dopiero początek. GDDKiA przypomina, że autostrada A4 została wpisana do Rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych do 2030 r. W planach jest jej kompleksowa rozbudowa, co w wielu miejscach oznacza dobudowę trzeciego pasa ruchu.
Wszystkie te działania – od usuwania betonowych zapór po poszerzanie jezdni – mają jeden cel: stworzenie nowoczesnej, bezpiecznej magistrali, która realnie odpowiada na natężenie ruchu w XXI wieku.

