Zdecydowany wzrost hurtowych cen paliw

lebone, Pixabay

Rosnąca na światowych giełdach od początku listopada cena ropy naftowej nie pozostaje bez wpływu na krajowy rynek paliw. W mijającym tygodniu podwyżki notowaliśmy w rafineriach i na stacjach informuje e-petrol.pl 

Według analityków e-petrol.pl cena ropy Brent w ostatnich dniach zbliżyła się do poziomu 50 dolarów i znalazła się na poziomach ostatni raz notowanych na początku marca tego roku, kiedy ceny paliw na stacjach w Polsce były o około 10 proc. wyższe niż obecnie.

W ostatnim tygodniu listopada w hurtowych cennikach krajowych producentów paliw dominowały podwyżki, będące wynikiem wzrostów notowanych na giełdach naftowych. Benzyna bezołowiowa 95 od poprzedniego piątku podrożała o 82,60 PLN i dzisiaj jest w rafineriach średnio wyceniana na 3402,00 zł/metr sześcienny. W przypadku oleju napędowego skala zwyżki była jeszcze większa. Metr sześcienny diesla podrożał na przestrzeni tygodnia aż o 105 PLN i jego aktualna cena to 3468,40 zł/metr sześc.

Na stacjach umiarkowane podwyżki 

Ceny paliw na stacjach rosną drugi tydzień z rzędu, ale na szczęście nadal są to nieznaczne podwyżki. O 2 grosze podrożała benzyna bezołowiowa 95 i jej średnia ogólnopolska cena w tym tygodniu według notowania realizowanego przez e-petrol.pl i użytkowników aplikacji tuTankuj wynosi 4,41 zł/l. Olej napędowy i autogaz podrożały o trzy grosze i kosztują odpowiednio 4,32 zł/l i 2,12 zł/l.

Prognoza dla detalicznego rynku paliw przygotowana przez e-petrol.pl na początek grudnia przewiduje następujące przedziały cenowe dla poszczególnych gatunków paliw: 4,27-4,38 zł/l dla 95-oktanowej benzyny, dla diesla 4,31-4,42 zł/l i 2,10-2,17 zł/l dla autogazu.

Czekając na decyzję OPEC 

W najbliższym czasie głównym wydarzeniem wyczekiwanym przez rynek jest spotkanie Organizacji Państw Eksportujących Ropę (OPEC), które odbędzie  się w poniedziałek i wtorek. Dotychczasowe ustalenia zakładają, że ograniczenie wydobycia o 7,7 mln baryłek dziennie od stycznia może zostać złagodzone o 2 mln baryłek dziennie, czyli o około 2 proc. globalnej konsumpcji. Coraz częściej mówi się, że członkowie OPEC+ mogą zadziałać na rzecz opóźnienia liberalizacji polityki dot. wydobycia ropy naftowej. Mogłoby to stanowić działanie cenotwórcze w okresie osłabienia popytu i niejasnej sytuacji w trakcie drugiej fali pandemii COVID-19. Wcześniej komitet ministrów OPEC nie podjął żadnej decyzji w tej sprawie.

Nadal czynnikiem stymulującym rynkowe zmiany w górę w ostatnich dniach pozostawała nadzieja na rychłe opracowanie szczepionki, która mogłaby zakończyć pandemię koronawirusa i ożywić popyt na paliwa na całym świecie, jednak dzisiejszy odwrót od wzrostowych nastrojów wskazuje, że entuzjazm może tutaj nieco stygnąć. Wsparciem dla cen mogły być też wyniki odczytu Energy Information Administration o zapasach w USA, które spadły o 0,75 mln baryłek – a spodziewany był tutaj spadek o 0,3 mln baryłek. Wydaje się, że w najbliższym czasie ciekawym impulsem dla rynku może być kwestia zmiany władzy w USA i charakter pomocy publicznej dla Amerykanów z powodu COVID-19, który może odbić się na tamtejszym popycie na paliwa.

Oprac. Jakub Bogucki, Grzegorz Maziak, e-petrol.pl

 

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane