Poczucie, że odprawa celna to jedynie formalność realizowana przed bramą portu lub terminalu przeładunkowego, odchodzi do historii. Z początkiem października Unia Europejska wdraża jeden z najbardziej rygorystycznych mechanizmów weryfikacji pochodzenia surowców w historii handlu zagranicznego. Dotyczy on obrotu stalą.
Od 1 października 2026 roku każdy podmiot sprowadzający na teren Wspólnoty wyroby hutnicze z 26 kategorii będzie musiał jednoznacznie wykazać, w którym miejscu na świecie stal została pierwotnie wytopiona i odlana. Wprowadzenie zasady Country of Melt and Pour (CoMP) to rewolucja operacyjna, która uderzy bezpośrednio w płynność europejskiej logistyki, jeśli uczestnicy łańcucha dostaw nie dostosują swoich procedur z wyprzedzeniem.
Koniec „czyszczenia” pochodzenia na trasie
Dotychczasowe zasady ustalania pochodzenia opierały się w dużej mierze na kryterium ostatniej istotnej obróbki. Pozwalało to na praktyki polegające na przesyłaniu surowca lub półproduktów – nierzadko objętych sankcjami lub wysokimi cłami – do krajów trzecich, gdzie po przeformatowaniu, docięciu czy walcowaniu uzyskiwały one nowe dokumenty przewozowe.
Nowe regulacje Komisji Europejskiej definitywnie uszczelniają tę lukę. Działania te wpisują się w szeroki pakiet ochrony unijnego rynku hutniczego przed globalną nadprodukcją oraz omijaniem sankcji nałożonych na stal z Federacji Rosyjskiej. Kluczowa zmiana polega na przeniesieniu punktu ciężkości z miejsca obróbki na miejsce powstania płynnej stali. Oznacza to, że procesy przetwórcze realizowane np. w Turcji, Indiach czy Wietnamie nie zmienią już pierwotnego statusu surowca, jeśli przetworzono tam kęsy lub kęsiska pochodzące z pieców o niezidentyfikowanym bądź niedozwolonym rodowodzie.Dokument, który zatrzyma lub puści ładunek
Centralnym punktem weryfikacji w unijnym systemie celnym TARIC staje się atest hutniczy, czyli certyfikat jakości MTC (Mill Test Certificate). Aby zgłoszenie celne zostało przyjęte przez organ celny w jakimkolwiek kraju członkowskim, dokument MTC musi zawierać dwie nieodwoływalne dane:
- Precyzyjne wskazanie kraju wytopienia i odlania stali (Country of Melt and Pour),
- Unikalny numer wytopu (Heat Number).
Unia Europejska przewidziała roczny okres przejściowy trwający do 30 września 2027 r. W tym czasie, w przypadku braku pełnego atestu hutniczego lub gdy MTC nie zawiera wymaganych danych, dopuszczalne będzie przedstawianie dokumentacji alternatywnej (m.in. faktur handlowych, listów przewozowych, deklaracji dostawców, dokumentów wywozowych z kraju eksportu oraz innych dokumentów wskazanych w rozporządzeniu). Będzie się to jednak wiązało z podwyższonym ryzykiem dłuższego weryfikowania dokumentów przez służby celne. Po 1 października 2027 roku dokumenty alternatywne będą mogły służyć wyłącznie jako uzupełnienie MTC – sam Mill Test Certificate stanie się obowiązkowy.
Wąskie gardło operacyjne
Choć zmiany wynikają z przepisów prawa handlowego, ich realne skutki odczuje codzienna logistyka. Niekompletna dokumentacja celna to bezwzględna blokada wydania towaru z terminalu. Dla agencji celnych i spedytorów oznacza to konieczność przeniesienia weryfikacji dokumentowej na znacznie wcześniejszy etap. Próba kompletowania dokumentów w momencie, gdy statek zawija do portu lub ciężarówka stoi na przejściu granicznym, doprowadzi do natychmiastowych zatorów. Spedytorzy muszą wdrożyć procedurę weryfikacji MTC jeszcze na etapie awizacji dostawy u zagranicznego dostawcy.
Dla przewoźników i operatorów intermodalnych opóźnienia w odprawie przekładają się bezpośrednio na przestój sprzętu. Zablokowany kontener lub naczepa to generowanie gwałtownie rosnących kosztów przetrzymania (demurrage i detention) oraz dodatkowych opłat placowych na terminalach morskich i lądowych. Przy obecnej skali przewozów nawet kilkudniowy zator dokumentacyjny w kluczowych węzłach przeładunkowych może doprowadzić do efektu domina w całych flotach transportowych.
Dla importerów i działów zakupowych sprawa sprowadza się do natychmiastowej rewizji kontraktów handlowych. Konieczne staje się zobowiązanie zagranicznych kontrahentów do przekazywania certyfikatów jakości z numerem wytopu jeszcze przed rozpoczęciem załadunku. Brak takiego zapisu w umowie kupna-sprzedaży oznacza wzięcie na siebie pełnej odpowiedzialności finansowej za ewentualny przestój towaru na granicy UE.
Czas na audyt procedur
Do wejścia w życie nowych zasad pozostały ostatnie tygodnie. Podmioty zarządzające łańcuchami dostaw stali – od importerów po operatorów logistycznych – powinny przeanalizować obecne procesy informacyjne. Bez sprawnego przepływu danych o historii wytopu surowca, sprawny dotychczas transport fizyczny zderzy się ze ścianą procedur celnych.
