Wszystkie kraje nadbrzeżne Morza Bałtyckiego i Morza Północnego oraz Islandia – podpisało wspólny List Otwarty do Międzynarodowej Społeczności Morskiej, w którym alarmują o gwałtownie pogarszającym się bezpieczeństwie żeglugi w północnej Europie. W imieniu Polski dokument sygnował wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka.
List z apelem piętnastu państw to jeden z najsilniejszych w ostatnich latach sygnałów wysłanych przez państwa regionu, wskazujący na rosnące ryzyka związane z zakłócaniem systemów nawigacyjnych, manipulacjami danymi AIS oraz działalnością tzw. floty cieni.
Apel do branży morskiej o działanie
Sygnatariuszami listu są: Belgia, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Holandia, Islandia, Litwa, Łotwa, Niemcy, Norwegia, Polska, Szwecja oraz Zjednoczone Królestwo. Wspólne wystąpienie państw, które odpowiadają za jedne z najbardziej uczęszczanych akwenów żeglugowych świata, ma charakter nie tylko polityczny, lecz także operacyjny – to apel o natychmiastowe działania, zanim sytuacja na morzu wymknie się spod kontroli.
W centrum listu znajduje się problem gwałtownie narastających zakłóceń sygnału GNSS, które w ostatnich miesiącach stały się codziennością na wodach Bałtyku. Państwa sygnatariusze wskazują jednoznacznie, że źródłem tych zakłóceń jest Federacja Rosyjska. Utrata lub zniekształcenie sygnału satelitarnego nie jest drobną niedogodnością – to realne zagrożenie dla bezpieczeństwa statków, załóg i środowiska. GNSS odpowiada nie tylko za pozycjonowanie jednostek, ale także za precyzyjną synchronizację czasu, kluczową dla funkcjonowania systemów alarmowych i ratunkowych, takich jak GMDSS.
Fałszowanie sygnału AIS
Drugim filarem zagrożeń jest manipulowanie danymi AIS. System, który miał zwiększać przejrzystość i bezpieczeństwo żeglugi, coraz częściej staje się narzędziem ukrywania rzeczywistej pozycji statków, ich kursu czy tożsamości. Fałszowanie sygnału AIS utrudnia koordynację ruchu, zwiększa ryzyko kolizji i może uniemożliwić skuteczną reakcję służb ratowniczych w sytuacji zagrożenia.
Trzecim elementem jest działalność tzw. floty cieni – statków operujących poza międzynarodowymi standardami, często wykorzystywanych do omijania sankcji. Jednostki te pływają pod wygodnymi banderami, zmieniają rejestry, unikają kontroli i nie spełniają podstawowych wymogów bezpieczeństwa. Państwa regionu podkreślają, że ich obecność na Bałtyku i Morzu Północnym stanowi poważne ryzyko dla środowiska i żeglugi, zwłaszcza w kontekście transportu ropy i innych substancji niebezpiecznych.
Apel o odpowiedzialność i współpracę
List otwarty jest skierowany do szerokiego grona odbiorców: państw bandery, państw portu, administracji morskich, rejestrów, towarzystw klasyfikacyjnych, armatorów, operatorów i samych marynarzy. Sygnatariusze podkreślają, że współczesna żegluga jest systemem naczyń połączonych – jeśli jeden element przestaje działać, zagrożone jest bezpieczeństwo całego łańcucha.
Państwa apelują o uznanie zakłóceń GNSS i manipulacji AIS za realne zagrożenia dla bezpieczeństwa żeglugi, a nie incydenty techniczne. Wskazują, że statki muszą być przygotowane do operowania w warunkach utraty sygnału, a załogi powinny posiadać odpowiednie kompetencje, aby radzić sobie w sytuacjach awaryjnych. Jednocześnie sygnatariusze wzywają do rozwoju alternatywnych, naziemnych systemów radionawigacyjnych, które mogłyby stanowić zabezpieczenie na wypadek zakłóceń satelitarnych.
Ważnym elementem listu jest także podkreślenie konieczności pełnego wdrażania i egzekwowania przepisów IMO. Sygnatariusze wskazują, że w obliczu nowych zagrożeń – takich jak flota cieni – przestrzeganie konwencji SOLAS, MARPOL, COLREG, STCW czy UNCLOS staje się fundamentem bezpieczeństwa, a nie jedynie formalnym obowiązkiem.
Wymóg przestrzegania prawa
Sygnatariusze przypominają też, że statki korzystające z wolności żeglugi muszą działać zgodnie z międzynarodowymi standardami. W liście szczególnie mocno wybrzmiewa kwestia jednoznacznej przynależności państwowej jednostek – statki operujące pod więcej niż jedną banderą mogą być traktowane jako jednostki bezpaństwowe, co otwiera drogę do ich zatrzymania.
Państwa podkreślają również obowiązek posiadania ważnych certyfikatów, ubezpieczeń, planów awaryjnych oraz systemów zarządzania bezpieczeństwem. Wskazują, że administracje bandery muszą aktywnie kontrolować stan techniczny jednostek, a w razie niezgodności – zakazywać im żeglugi. To jasny sygnał wobec statków operujących na granicy prawa lub poza nim.
Ważnym akcentem jest także przypomnienie o obowiązku ciągłego działania AIS i LRIT, zgłaszania wejścia do systemów raportowania, utrzymywania łączności z VTS oraz przestrzegania obowiązkowych tras żeglugowych. To zestaw podstawowych zasad, które – jeśli są ignorowane – zwiększają ryzyko wypadków i utrudniają nadzór nad ruchem morskim.
Silny głos regionu w obliczu nowych zagrożeń
L
ist otwarty piętnastu państw jest wyraźnym sygnałem, że sytuacja na Bałtyku i Morzu Północnym wymaga pilnych działań. Rosnąca liczba zakłóceń GNSS, manipulacje AIS i działalność floty cieni tworzą środowisko, w którym tradycyjne mechanizmy bezpieczeństwa przestają być wystarczające. Państwa regionu oczekują od społeczności międzynarodowej nie tylko deklaracji, lecz także konkretnych działań – od wzmocnienia kontroli, przez rozwój alternatywnych systemów nawigacyjnych, po konsekwentne egzekwowanie prawa.













