Kucharze i kelnerzy zostali kurierami

Quaven, Pixabay

Blisko 200 tys. osób – tylu pracowników gastronomii straciło w 2020 r. pracę lub zmieniło formę zatrudnienia z powodu zamknięcia branży na czas pandemii. Co dzieje się z kucharzami i kelnerami? Eksperci zwracają uwagę, że zasilają inne sektory gospodarki, m.in. logistykę.

Praca w gastronomii wymaga konkretnych umiejętności: kucharz powinien umieć gotować, a obsługa powinna wykazywać się nienagranymi manierami i prezencją. Czy indywidualne umiejętności pracowników gastronomii znajdują zastosowanie w innych branżach? Według ekspertów Grupy IDEA HR niestety nie jest łatwo. – Studenci i młodzi ludzie pracujący w gastronomii w ogóle rezygnowali z pracy i skupiali się na nauce, ewentualnie trafiali do handlu lub innego sektora usług, ponieważ są najbardziej mobilni – mówi Anna Sudolska, członek zarządu IDEA HR Group.

Obserwacje Idea HR Group wskazują na kilka branży do których trafiły „sieroty po gastronomii”. – Branża e-commerce przeżywa obecnie największy rozkwit w historii. Pracownicy magazynów, ale i kurierzy to osoby bardzo pożądane na rynku pracy. Zauważyliśmy sporą fluktuację: młodzi pracownicy gastronomii np. kelnerzy czy kucharze, bardzo często podejmowali pracę w e-commerce i logistyce. Inny kierunek to praca w charakterze dostawcy czy kierowcy. Był moment, że zapotrzebowanie na kierowców było naprawdę duże – mówi Anna Sudolska. – W gorszej sytuacji są kobiety. One zwykle poszukiwały pracy w usługach i handlu, a jak wiadomo ten również mocno cierpi wskutek pandemii – wyjaśnia Anna Sudolska.

Jakie są perspektywy dla pracowników gastronomii? Anna Sudolska nie ma wątpliwości, że gdy pandemia minie to wykwalifikowani kucharze i profesjonalna obsługa kelnerska będą w cenie. Tutaj wszystko jest kwestią czasu. – Wyobrażam sobie, że jeżeli po Wielkanocy gastronomia wróci do funkcjonowania to wiele osób, które pracowało w tym sektorze powróci do pracy. Niestety im dłużej trwa pandemia, tym to odradzanie będzie powolniejsze i bardziej skomplikowane – mówi ekspertka.

Pracownicy są w czasie pandemii mniej skłonni do zmiany pracodawców. Odchodząc z restauracji czy kawiarni lub baru, pracownicy zdecydują się na powrót tylko w sytuacji, gdy pandemia będzie w realnym odwrocie. – Mija 5 miesięcy od momentu, gdy gastronomię zamknięto na dwa tygodnie. To najdłuższe dwa tygodnie w dziejach świata. Walka z pandemią trwa i należy z wyrozumiałością podchodzić do restrykcji, które obowiązują w całej Europie. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że sytuacja gastronomii i branż objętych bezpośrednio lockdownem jest najtrudniejsza – mówi Anna Sudolska.

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane