Rządowy pakiet antykryzysowy jest niewystarczający

Jarmoluk, Pixabay

Premier Mateusz Morawiecki przedstawił 18 marca projekt działań, które zapobiegną recesji w związku z pandemią wirusa SARS-CoV-2. Organizacje przedsiębiorców oceniają propozycje za niewystarczające oraz nieadekwatne do skali kryzysu, z jakim możemy mieć do czynienia.

Rządowy projekt, nazywany gospodarczą i społeczną tarczą antykryzysową, obejmie 5 filarów: bezpieczeństwo pracowników, finansowanie przedsiębiorstw, ochronę zdrowia, wzmocnienie systemu finansowego i program inwestycji publicznych.

  • Pierwszy filar ma chronić pracowników przed utratą pracy, a firmy przed utratą rentowności. Pojawi się możliwość pokrycia z budżetu państwa 40 proc. pensji pracowników w firmach dotkniętych kryzysem (do wynagrodzenia średniego). Drugie 40 proc. pensji będzie musiał zapłacić pracodawca.
  • Drugi filar zapewni przedsiębiorcom m.in. gwarancje kredytowe, finansowanie leasingu pojazdów oraz mikropożyczki do 5 tys. zł.
  • Kolejną kwestią jest wsparcie dla służby zdrowia na kwotę co najmniej 7,5 mld zł.
  • Czwartym filarem pakietu jest zapewnienie bezpieczeństwa funkcjonowania systemu finansowego (depozytów, lokat i płatności).
  • Ostatnim filarem są inwestycje publiczne, na które przeznaczone będzie 30 mld zł.

Poprawić nastroje
Jak te propozycje odebrali przedsiębiorcy? Dr Grzegorz Baczewski, dyrektor generalny Konfederacji Lewiatan jest zdania, że rząd musiał ogłosić pakiet, którego celem jest uspokojenie rynków i obywateli. Od tego, czy obywatele zaczną oszczędzać, czy będą nadal konsumować lub inwestować, zależy przyszłość gospodarki. – Dlatego w ostatnich dniach słyszeliśmy ze świata zapowiedzi bezprecedensowych środków, podejmowanych przez różne kraje. Oni wykorzystali tą jedyną szansą, żeby powiedzieć: zrobimy wszystko co trzeba, żeby ochronić swoją gospodarkę i nie boimy się działać odważnie, bo czas jest nadzwyczajny – twierdzi Baczewski.

Po wysłuchaniu zapowiedzi Morawieckiego, ekspert stwierdza, że albo rząd i prezydent nie doceniają skali zagrożenia gospodarki albo nie mają pomysłu co mogli by w tej sytuacji zrobić. – W to drugie, jako organizacja pracodawców, nie możemy uwierzyć. Przekazaliśmy do Rządu konkretny pakiet propozycji zebranych w szerokich konsultacjach z kilkuset firmami. Zatem, jeżeli te propozycje zostały wykorzystane w tak okrojonej formie jak ogłoszono, najwyraźniej mamy do czynienia z bagatelizowaniem skali zagrożenia – mówi przedstawiciel Lewiatana.

Brakuje wielu rozwiązań
Zdaniem Grzegorza Baczewskiego najkonkretniejsza jest propozycja zmian przepisów o przestoju ekonomicznym i obniżonym czasie pracy. Firmy o obniżonych obrotach, stracie z ostatnich miesięcy, mogą liczyć na dopłatę do 40 proc. wynagrodzenia przeciętnego dla pracownika, o ile same zapłacą drugie 40 proc. – Zabrakło natomiast całego szeregu rozwiązań, które są oczekiwane tu i teraz, żeby firmy mogły w ogóle funkcjonować – twierdzi ekspert.

Pakiet antykryzysowy jest niewystarczający także dla Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, który wystosował do premiera apel o uwzględnienie w planie przede wszystkim: zawieszenia spłaty danin publicznoprawnych (przede wszystkim składek na ubezpieczenia społeczne, dla mikro i małych przedsiębiorców) oraz uruchomienia linii tanich, łatwo dostępnych (z wekslem jako jedyną formą zabezpieczenia) pożyczek dla mikro i małych przedsiębiorców.

Jeden korzystny projekt
Jedynym pozytywnym aspektem rządowego pakietu, do którego ZPiP – podobnie jak Lewiatan – nie ma zastrzeżeń jest filar pierwszy, w którym państwo bierze na siebie 40 proc. wynagrodzenia pracowników.

Podobne wiadomości
Komentarze (1)
  1. Taki ładny pakiet antykryzysowy, kolorowy taki, robi wrażenie. Szkoda, że zachwyceni są tylko w naszym rządzie, bo po ogłoszeniu tego super programu poleciały w dół ceny akcji na GPW, a kurs obcych walut poszybował w górę. Dzięki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecane