Cztery podmioty zakontraktowały rezerwację mocy w planowanym, drugim pływającym terminalu LNG w Zatoce Gdańskiej. O uruchomieniu inwestycji przesądziły wiążące oferty rynku. Projekt realizuje państwowa spółka GAZ-SYSTEM – operator strategicznej infrastruktury gazowej w Polsce. Dzięki nowej instalacji, która ruszy w 2030 r., łączna przepustowość importowa kraju wzrośnie do blisko 50 mld m³ rocznie.
– O budowie drugiego terminala FSRU, który będzie trzecim terminalem do regazyfikacji gazu w Polsce, przesądziło duże zainteresowanie użytkowników. Wielomiesięczne konsultacje z rynkiem zakończyły się złożeniem wiążących ofert przez potencjalnych użytkowników i to właśnie ich decyzje doprowadziły do rozpoczęcia tej inwestycji – powiedział agencji informacyjnej Newseria Sławomir Hinc, prezes spółki GAZ-SYSTEM.
Rekordowe zainteresowanie rynkowe
W ramach zakończonej procedury Open Season dla jednostki FSRU 2, GAZ-SYSTEM dokonał przydziału mocy regazyfikacyjnych czterem przedsiębiorstwom. To pierwszy przypadek w historii działalności spółki, kiedy z jednej instalacji LNG korzystać będzie więcej niż jeden podmiot. Łącznie uczestnicy rynku zakontraktowali 47 slotów rocznie w latach 2030–2039 oraz 35 slotów w perspektywie lat 2040–2044. Pojedynczy slot oznacza uprawnienie do rozładunku, składowania, regazyfikacji oraz wprowadzenia paliwa do krajowej sieci przesyłowej.
Z powodu popytu przewyższającego pierwotne założenia, operator podjął decyzję o zwiększeniu projektowanej przepustowości terminala z 4,5 mld do 6,1 mld m³ gazu rocznie.
– Podmioty are zainteresowane tym, aby uzyskać dostęp do gazu w konkurencyjnych cenach, bo każdy element konkurencji, który pojawia się na rynku, powoduje korzyści zarówno dla gospodarstw domowych, jak i przemysłu – wskazał Sławomir Hinc.
Po modyfikacji parametrów technicznych instalacji do poziomu 58 slotów rocznie, stopień rezerwacji wynosi obecnie około 74 proc. Pozostała część przepustowości ma być dostępna dla kolejnych uczestników rynku, co według założeń operatora ułatwi wejście nowym podmiotom i wpłynie na konkurencyjność hurtową.
Harmonogram planowanych inwestycji
Kolejnym formalnym etapem projektu będzie podjęcie ostatecznej decyzji inwestycyjnej (FID). Po jej zatwierdzeniu spółka rozpocznie procedurę kontraktacji jednostki FSRU oraz budowę niezbędnej infrastruktury morskiej i lądowej, w tym rozbudowę nabrzeża, gazociągów i stacji gazowej łączącej obiekt z systemem krajowym.
– Te inwestycje, zarówno w części morskiej, jak i lądowo-morskiej, zostaną zakończone w 2029 roku, co oznacza, że z początkiem 2030 roku rozpoczniemy regazyfikację w trzecim terminalu – zapowiedział prezes spółki GAZ-SYSTEM.
Docelowo Polska będzie dysponować trzema instalacjami regazyfikacyjnymi: lądowym terminalem w Świnoujściu oraz dwoma pływającymi jednostkami FSRU na Zatoce Gdańskiej. Ich łączna przepustowość wyniesie około 20 mld m³ rocznie.
– To historyczny moment, w którym Polska staje się jednym z liderów europejskiego rynku infrastruktury do regazyfikacji gazu, a GAZ-SYSTEM jednym z pięciu największych operatorów regazyfikacji gazu ziemnego w Europie – oświadczył agencji Newseria Sławomir Hinc.
Nowy hub regionalny
W ostatnich latach infrastruktura przesyłowa w Polsce została rozbudowana o kierunki alternatywne wobec dostaw z Federacji Rosyjskiej. Obok terminali LNG system obejmuje gazociąg Baltic Pipe (łączący Polskę ze złożami na Norweskim Szelfie Kontynentalnym przez terytorium Danii) oraz połączenia międzysystemowe z Litwą, Słowacją, Czechami i Niemcami. Łączna przepustowość tych połączeń znacznie przekracza obecne wewnętrzne zapotrzebowanie kraju.
– Te wolumeny mogą być przeznaczone nie tylko na rynek krajowy, ale także na tranzyt do państw regionu, dlatego Polska staje się regionalnym hubem gazowym – ocenił prezes GAZ-SYSTEM. – Umożliwia nam to otwarcie na współpracę i dostawy gazu do krajów ościennych, przede wszystkim na Ukrainę, Słowację, ale i Węgry.
Inwestycje w infrastrukturę LNG mają na celu wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego oraz trwałe uniezależnienie importu od dominującego dotychczas kierunku geograficznego.
– Trzeci terminal do regazyfikacji gazu zwiększa stopień dywersyfikacji dostaw gazu do Polski i otwiera nas na dostawy z globalnego rynku LNG. To nie tylko kwestia bezpieczeństwa. W wyniku oddania do eksploatacji takiej inwestycji stajemy się miejscem, gdzie zwiększy się podaż gazu w konkurencyjnych cenach. Inwestycja w infrastrukturę sprzyja rozwojowi rynku, a to z kolei sprzyja obniżeniu cen gazu w Polsce – podsumował w wypowiedzi dla agencji informacyjnej Newseria Sławomir Hinc.
