Jeśli się ktoś nie dostosuje, zniknie z rynku

Katarzyna_Syta_KAES_Logistics
KAES Logistics

Świat, w którym żyjemy, nieustannie ulega dynamicznym przemianom – za sprawą postępującej cyfryzacji. Dotyczy ona zarówno systemów zarządzania, jak i samych samochodów, jednym słowem, całej branży TSL. Dlatego obecnie, aby nie zniknąć z rynku, trzeba być gotowym na technologiczną transformację – przekonuje Katarzyna Syta z KAES Logistics.

Automatyzacja procesów logistycznych to już globalny trend, którego celem jest optymalizacja wykorzystania zasobów i systemów pracy. Jej naturalnym następstwem jest uzyskanie maksymalnej efektywności i wydajności przedsiębiorstwa. Czy chcemy, czy nie postęp technologiczny dosięgnie każdego – jeśli ktoś się nie dostosuje, wypadnie z gry. Choć możemy ulec złudzeniu, że nadal mamy dużo czasu na wprowadzenie zmian pamiętajmy, że to właśnie tylko złudzenie. Wystarczy wrócić wspomnieniami 10 lub nawet 5 lat wstecz i spojrzeć na postęp, który nastąpił od tamtego momentu. Nie oszukujmy się, z cyfryzacją nie można zwlekać – zmiany nadejdą, a my musimy się do nich dostosować.

Cyfryzacja w TSL jest tak ważna?

Jak wiemy, cyfryzacja jest zjawiskiem globalnym, jeśli nasza firma nie podąża za zmianami, wówczas omija ją bardzo dużo. Wystarczy spojrzeć na konsekwencje rewolucji technologicznej w innych branżach. To prawda, że dotyka ona branżę TSL wyjątkowo późno i część firm mogła pomyśleć, że nigdy jej to nie dotknie. Nic bardziej mylnego. Nawet wieloletnie doświadczenie, silna pozycja na rynku oraz inne atuty, które obecnie czynią z nas firmę konkurencyjną, mogą nie wystarczyć, jeśli nie pójdziemy z duchem czasu i nie poddamy się zmianom technologicznym. Cyfryzacja jakby nie patrzeć przynosi liczne korzyści, takie jak chociażby usprawnienie pracy spedytorów, czy wspomaganie lub wręcz wyręczanie personelu przez automatyczne urządzenia w najbardziej powtarzalnych, lub najtrudniejszych zadaniach. Nie musimy jej zatem traktować jako zła koniecznego. Pamiętajmy jednak, że nie należy zwlekać z wprowadzeniem postępujących zmian zbyt długo. Obecnie szczególnie dotyczy to procesów magazynowania. Automatyzacja procesów w tej dziedzinie jest konsekwencją wysokiej presji wynikającej z oczekiwań klientów wymagających coraz krótszych terminów dostaw. Rosnąca popularność e-commerce oraz generalnie globalnego wzrostu sprzedaży w naturalny sposób wiąże się z koniecznością optymalizacji przestrzeni magazynowej.

Wady postępującej cyfryzacji

Rozwój technologiczny to nie tylko zalety ma też niestety w sobie wiele potencjalnych zagrożeń. Jednym z najpoważniejszych jest konkurencja. Dobrym przykładem są tzw. cyfrowe spedycje, które zdecydowanie więcej wspólnego mają z branżą technologiczną niż logistyczną. W tym przypadku mamy do czynienia ze zjawiskiem, kiedy cyfryzacja zaczyna konkurować z branżową specjalizacją. Na przykładzie branży transportowej możemy też obserwować sytuację, kiedy w wyniku szybszego rozwoju technologicznego zagraniczny potentat pochłonął rodzime firmy mogące niegdyś dyktować warunki na rynku. Kolejnym ważnym aspektem są zmiany kompetencji zawodowych, co możemy obserwować w przypadku wspomnianych już wcześniej spedytorów. Obecnie rola spedytora sprowadza się zazwyczaj do sprzedawcy frachtów. Patrząc, w którą stronę zmierza cyfryzacja wyraźnie widać, że te czynności niebawem zostaną zautomatyzowane. Zatem spedytor niedalekiej przyszłości to osoba zajmująca się prawdziwą organizacją i planowaniem transportu, co wiąże się z podniesieniem własnych kompetencji. Wymagana będzie biegła znajomość prawnych i ekonomicznych aspektów transportów oraz znaczne umiejętności komunikacyjne, pozwalające płynnie porozumiewać się w ramach łańcucha, w którym operuje spedytor. Dlatego tak ważny w tym zawodzie jest nieustanny samorozwój. Jeśli się go zaniedba, wówczas pojawią się tego konsekwencje w przyszłości.

Jakie obszary obejmie cyfryzacja?

Oczywiście w pierwszej kolejności będą to systemy IT. Dzisiaj mamy wiele narzędzi, które zrewolucjonizowały branżę, takie, jak chociażby monitoring GPS, czy zaawansowane systemy TMS. Nie da się jednak ukryć, że pod tym względem pomiędzy poszczególnymi firmami spedycyjnymi i transportowymi następuje duża rozbieżność, a wręcz przepaść technologiczna. Dlatego w branży TSL nie możemy mówić o żadnym standardzie technologicznym. Kolejnym obszarem jest komunikacja. Rozwój smartfonów znacząco usprawnił zarządzanie procesem przewozów dzięki ciągłemu dostępowi do internetu. Niemniej jednak patrząc na tempo zachodzących zmian, możemy być pewni kolejnych w nadchodzącym czasie. Następnym obszarem jest tabor. Od dziesięcioleci model taboru pozostaje niezmienny – kierowca i pojazd. W wielu firmach potencjał taboru i związane z nim udogodnienia (np. planowanie ruchów naczepowych) nie są wykorzystywane. Tymczasem coraz głośniej i coraz częściej słyszymy o automatycznych pojazdach, które powoli, lecz zdecydowanie wkraczają w naszą codzienność.

Czas na zmiany

Ciągle słyszymy o wprowadzeniu nowych rozwiązań technologicznych. Obserwujemy wzrastającą popularyzację cyfrowych spedycji, postępujące prace nad automatycznymi pojazdami, a także ciągłą automatyzację pracy. Zacznijmy już dzisiaj myśleć, w jaki sposób odpowiedzieć na nadchodzące zmiany. Obecnie wielkimi krokami zbliża się Nowy Rok. To dobry moment, aby przeanalizować swoje działania i skierować swój biznes w stronę cyfryzacji. Pamiętajmy, że to czy firma się do nich dostosuje, determinuje jej przyszłość w branży TSL.

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Polecane