Kwiecień 2026 roku przyniósł silne wzrosty na rynku pojazdów użytkowych. Rejestracje samochodów dostawczych wzrosły o 9,3% (6 048 szt.), a ciężarówek powyżej 16 ton aż o 30,1% (3 170 szt.). Przy trwającym od miesięcy spadku importu aut używanych, tak dobre dane z salonów zapowiadają, że rok 2026 będzie dla rynku nowych pojazdów czasem realnego wzrostu.
W grupie samochodów dostawczych do 3,5 tony krajowe rejestracje osiągnęły w kwietniu poziom 6 048 sztuk, co oznacza blisko dziesięcioprocentowy wzrost, a dokładniej o 9,3% w porównaniu do analogicznego miesiąca 2025 roku.
24 tys. furgonetek w I kwartale 2026 r.
Jeśli spojrzymy na ten rynek szerzej, przez pryzmat danych skumulowanych od początku stycznia do końca kwietnia, liczba zarejestrowanych dostawczaków przekroczyła już 24 tysiące sztuk i była o 10,7% wyższa niż w pierwszych czterech miesiącach minionego roku. Pod względem technologicznym w tym segmencie wciąż bezapelacyjnie dominują tradycyjne napędy wysokoprężne, które odpowiadały za ponad 5,4 tysiąca kwietniowych rejestracji.
Równolegle jednak daje się zauważyć bardzo dynamiczny, bo aż 64-procentowy wzrost zainteresowania alternatywnymi źródłami zasilania, do których zaliczają się modele elektryczne i hybrydowe. Ta postępująca ewolucja technologiczna pociąga za sobą określone konsekwencje dla całego sektora handlowego, zmuszając dealerów do ciągłej adaptacji i przygotowywania zaplecza serwisowego pod obsługę coraz mocniej zelektryfikowanej floty.
“To będzie rok realnego wzrostu”
– Cieszy fakt, że rynek aut dostawczych odnotował blisko 10-procentowy wzrost, co jest naturalnym barometrem dobrej kondycji gospodarki. Dane za kwiecień i cały pierwszy kwartał przy jednoczesnym trwającym kilka miesięcy z rzędu spadku importu aut drugiej młodości z zachodu, pozwalają sądzić, że rok 2026 będzie dla rynku nowych samochodów w Polsce czasem realnego wzrostu – powiedział Paweł Tuzinek, prezes Związku Dealerów Samochodowych w komunikacie przygotowanym wspólnie z Polskim Związkiem Przemysłu Motoryzacyjnego.
Jeszcze silniejszą dynamikę wzrostu odnotowano w segmencie pojazdów ciężarowych. Samochody o masie od 3,5 do 16 ton zamknęły kwiecień z wynikiem 298 rejestracji, rosnąc o ponad jedną piątą w skali roku. Prawdziwym motorem napędowym rynku okazały się najcięższe pojazdy o masie powyżej 16 ton, które stanowią kluczowy element floty transportu dalekobieżnego. W kwietniu zarejestrowano ich 3 170 sztuk, co przekłada się na znakomity, bo aż 30,1-procentowy wzrost w stosunku do kwietnia 2025 r.
Przewoźnicy testują alternatywne napędy
W tej najcięższej kategorii silniki Diesla pozostają niemal całkowitym monopolistą, odpowiadając za 3 142 sprzedane egzemplarze. Choć napędy elektryczne i hybrydowe w transporcie ciężkim wciąż stanowią rynkową niszę z liczbą zaledwie 9 sztuk, to ich skokowa dynamika na poziomie 350% pokazuje, że pierwsi przewoźnicy zaczynają testować zrównoważone rozwiązania pod kątem przyszłych wymogów regulacyjnych.
W ujęciu całego pierwszego kwartały 2026 r. kategoria ciężarówek powyżej 16 ton wykazuje stabilny trend wzrostowy na poziomie niemal 33%, zasilając polskie drogi o blisko 2,7 tysiąca więcej nowych pojazdów niż przed rokiem. Tak dobre, powtarzalne wyniki z kolejnych miesięcy pozwalają ekspertom z optymizmem patrzeć w przyszłość i zakładać, że cały rok 2026 zapisze się w historii polskiej motoryzacji jako czas trwałego i realnego ożywienia w sektorze transportowym.

