Nawet 25 proc. przewoźników międzynarodowych wciąż nie wymieniło tachografów na model G2V2 – wynika z danych Inelo i Eurowag. Po 18 sierpnia 2025 r. brak odpowiedniego urządzenia uniemożliwi legalne przewozy w UE, grożąc karami i utratą licencji.
Postęp w wymianie tachografów
Z analizy Inelo i Eurowag, opartej na danych z ponad 10 000 tachografów, wynika, że 75% pojazdów ma już zainstalowane tachografy G2V2. To znaczący wzrost w porównaniu z końcem 2024 r. (34%) i okresem przejściowym (58%).
— Część przewoźników dobrze zaplanowała wymianę, w wielu firmach 100% floty ma nowe tachografy lub pozostawiono stare w pojazdach przeznaczonych do sprzedaży. Jednak 25% wciąż zwleka, co jest ryzykowne. Polskie firmy często odkładają takie decyzje na ostatnią chwilę, jak przy e-TOLL czy wymianie tachografów G1 – mówi Mateusz Włoch, ekspert Inelo z Grupy Eurowag.
Przyczyny opóźnień wymiany urządzeń
Opóźnienia wynikają z kalkulacji biznesowych i błędnych założeń. Niektórzy przewoźnicy liczą na kolejny okres przejściowy, choć KE jasno stwierdziła, że go nie będzie. Inni planują sprzedaż pojazdów lub ograniczenie działalności do rynku krajowego, gdzie wymiana nie jest wymagana.
„Część firm świadomie rezygnuje z wymiany, planując sprzedaż pojazdów lub działalność tylko w kraju. Statystyki mogą też uwzględniać sporadyczne błędy kierowców, np. wpisanie innego państwa w transporcie krajowym, ale to marginalne przypadki” – dodaje Włoch.
Termin wymiany: 18 sierpnia 2025
Wielu przewoźników mylnie sądzi, że czas na wymianę mają do 21 sierpnia 2025 r. Tymczasem od 19 sierpnia pojazdy bez tachografu G2V2 będą narażone na kary.
— Rozbieżność w datach wynikała z niejasności w początkowych przepisach. Po wejściu rozporządzenia (UE) 2021/1228 nie ma wątpliwości – 19 sierpnia to granica, po której przewoźnik bez nowego tachografu może zostać ukarany – podkreśla ekspert.
Konsekwencje braku nowego tachografu
Niedostosowanie się do przepisów grozi poważnymi sankcjami. Przewoźnicy mogą stracić możliwość przewozów międzynarodowych i otrzymać kary – w Polsce do 12 tys. zł, za granicą nawet dziesiątki tysięcy euro.
– Kary to nie wszystko. Brak tachografu G2V2 może prowadzić do utraty kontraktów, wycofania pojazdu z eksploatacji, a nawet zawieszenia licencji transportowej po postępowaniu w sprawie dobrej reputacji – ostrzega Włoch.
Zabrakło wsparcia finansowego
Ekspert Eurowag wskazuje na brak programów wsparcia dla przewoźników. – W Polsce nie ma jeszcze programu dopłat do wymiany tachografów. Zasady mają być znane jesienią, ale po terminie wymiany. Firmy muszą pokryć koszty samodzielnie – podsumowuje Włoch.

