Opłata na CEPiK w OC zdrożeje z 5 do 57 zł

Pixabay, jwvein

Polscy dealerzy protestują przeciw projektowanym zmianom dążącym do dziesięciokrotnego podwyższenia opłat za zawarcie umowy ubezpieczenia OC. Po wprowadzeniu nowego mechanizmu ustalania opłaty na fundusz CEPiK, kierowcy będą płacili na ten cel 1,5 mld zł rocznie.

Branża motoryzacyjna jest zaalarmowana właśnie projektowaną podwyżką opłat na fundusz CEPiK płaconych z tytułu zawierania umów OC pojazdów. W dniu 29 sierpnia 2022 roku Związek Dealerów Samochodów wystosował do Ministerstwa Cyfryzacji pismo protestacyjne w tej sprawie. Uczyniliśmy to nie tylko w imieniu naszej branży, ale milionów właścicieli pojazdów Polsce.

Opublikowany niedawno projekt przewidujący podwyżkę opłaty ewidencyjnej zakłada zmianę w ustawie z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Zgodnie z tymi przepisami przy każdej zawartej umowie ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych zakład ubezpieczeń uiszcza opłatę ewidencyjną na tzw. Fundusz CEPiK. Opłata ta ma z definicji finansować prowadzenie, utrzymanie i modyfikacje tego ważnego rejestru.

Rząd przygotowuje podwyżkę OC

Zgodnie z projektem, wysokość opłaty ewidencyjnej nie będzie już jednak stała, ale ma być ustalana w drodze rozporządzenia ministra właściwego do spraw informatyzacji w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw instytucji finansowych i może wynosić do 1 % przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej ustalanego przez GUS.

Według aktualnych danych (zgodnie z komunikatem Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego przeciętne wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2021 roku wyniosło 5 662,53 zł), w praktyce oznacza to zatem potencjalne podniesienie kosztu dla każdego wykupującego OC z jednego euro (czyli niecałych pięciu złotych) aż do 57 złotych, będących odpowiednikiem 1% aktualnego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej.

W Polsce rocznie zawieranych jest około 26 mln umów ubezpieczeń OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. W skali całego rynku przedmiotowa podwyżka to ogromne pieniądze, które będą pochodzić od właścicieli samochodów.

– Po raz kolejny dochodzi do sytuacji, w której ustawodawca postanawia podnieść ceny towaru czy usługi poprzez sztuczne pompowanie ich niekorzystnymi dla obywateli ustawami. Tym razem padło na ubezpieczenia OC, które są zobowiązani opłacić posiadacze wirtualnie wszystkich pojazdów poruszających się po drogach. Mowa tu o ponad 26 mln umów rocznie, co nawet przy dotychczasowej opłacie na poziomie ok. 5 złotych za pojedynczą umowę, sumarycznie stanowi gigantyczną kwotę – tłumaczy Paweł Tuzinek, prezes Związku Dealerów Samochodów.

Pieniądze z podwyżki zasilą budżet państwa

– Mnożenie tej opłaty aż 10 razy stanowi zabieg zakrawający o absurd z ekonomicznego punktu widzenia, gdzie praktycznie wszystkie te pieniądze trafią w ręce państwa. Jest to cios w obywateli i przedsiębiorców zwłaszcza teraz, w dobie ciągłych podwyżek cen i szalejącej inflacji. ZDS oczywiście nie może pozostać bierny wobec takiej sytuacji, biorąc pod uwagę liczbę umów zawieranych przez właścicieli salonów. Apelujemy do władz o usunięcie zapisu o podwyżce i nalegamy o uwzględnienie nas oraz naszych postulatów w trakcie konsultacji publicznych! Należy też pamiętać, że podwyżka ta obejmie swoim zakresem nawet umowy 30-dniowe, niezwykle popularne w branży sprzedawców samochodów – dodaje Paweł Tuzinek.

Projektowana podwyżka stanowić będzie ogromny problem dla sprzedawców samochodów. Projekt ustawy nie przedstawia od jakich umów ubezpieczenia opłata będzie pobierana, przez co należy rozumieć, że obciążone będą nią w takim samym zakresie umowy krótkoterminowe, czyli te 30-dniowe. Rocznie autoryzowani dealerzy rejestrują na siebie nawet kilkaset tysięcy nowych pojazdów, które stanowią towar handlowy i nie przemieszczają się po drogach publicznych. W wielu przypadkach opłata ewidencyjna w nowej formie byłaby wyższa od aktualnego kosztu takiego 30-dniowego ubezpieczenia, a ponoszona co 30 dni stanowiłaby ogromny cios dla rynku autoryzowanych dealerów, który już od dłuższego czasu zmaga się z coraz większymi problemami nie tylko wzrostu kosztów finansowania, ale również z niską dostępnością samochodów, zerwaniem łańcuchów dostaw czy wciąż obecnym problemem związanym z zapotrzebowaniem na półprzewodniki.

Związek Dealerów Samochodów po analizie prawnej proponowanych zmian wystąpił do sekretarza stanu w kancelarii prezesa rady ministrów, Janusza Cieszyńskiego będącego przedstawicielem ministerstwa cyfryzacji, odpowiedzialnego za ustalenie proponowanych stawek, z pismem apelującym o usunięcie z przedmiotowego projektu zmiany dotyczącej sposobu określenia wysokości opłaty ewidencyjnej, a także o uwzględnienie Związku Dealerów Samochodów w dalszych pracach nad projektem i konsultacje ewentualnych dalszych wersji projektu.

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Polecane