Zarząd PKP CARGO idzie na kompromis z inwestorami instytucjonalnymi i drastycznie ścina skalę planowanej emisji akcji z pierwotnych 190 mln do około 100 mln sztuk. Kluczowy akcjonariusz, PKP S.A., wyłoży na ratowanie przewoźnika znacznie więcej gotówki, kupując papiery po takiej samej cenie jak rynek. Nowy plan ma otworzyć drogę do zawarcia układu z wierzycielami.
Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie PKP CARGO, zaplanowane na 26 czerwca 2026 roku, zdecyduje o losach nowego pakietu uchwał kapitałowych. Poprzednie propozycje budziły poważny opór mniejszościowych akcjonariuszy, którzy obawiali się, że gigantyczna emisja tanich akcji drastycznie rozwodni ich udziały. Zarząd usiadł jednak do stołu z funduszami i wypracował kompromis, który zakłada zmniejszenie liczby nowych papierów i warrantów o niemal połowę. Przełoży się to na mniejszą presję na kurs giełdowy i zagwarantuje potężny zastrzyk gotówki od państwowego partnera.
Zrestrukturyzowany program podwyższenia kapitału opiera się na trzech ściśle powiązanych ze sobą elementach. Pierwszym i najważniejszym źródłem gotówki na spłatę długów ma być rynkowa emisja akcji serii N z zachowaniem prawa poboru, co oznacza możliwość objęcia dwóch nowych akcji za jedną dotychczas posiadaną. Spółka zamierza wypuścić w ten sposób od 75 mln do niemal 90 mln sztuk papierów. Cena emisyjna nie będzie niższa niż 12 zł, a ostatecznie wyniesie tę kwotę lub równowartość 80% średniej ceny giełdowej z ostatnich 50 sesji, zależnie od tego, która wartość okaże się wyższa.
Drugim filarem ratunkowym jest wsparcie od strategicznego partnera, czyli PKP S.A. Do państwowej spółki trafi do 13 mln akcji serii M za pośrednictwem warrantów subskrypcyjnych z terminem realizacji rozciągniętym aż do końca 2031 r. Co kluczowe dla mniejszych inwestorów, w poprzedniej wersji planu PKP S.A. miało objąć udziały po cenie nominalnej wynoszącej zaledwie 1 zł. V nowym projekcie strategiczny akcjonariusz zapłaci dokładnie tyle samo co rynek, czyli 12 zł za akcję. Pozwoli to utrzymać zaangażowanie PKP S.A. na stabilnym poziomie od 25% do około 33,34% bez dawania mu preferencyjnych warunków kosztem reszty giełdy.
Ostatnim, dopełniającym elementem układanki jest program motywacyjny dla załogi, w ramach którego do pracowników trafi do 2 mln akcji serii O obejmowanych po cenie nominalnej 1 zł, co ma silniej związać pracowników z sukcesem transformacji spółki.
Władze spółki kładą ogromny nacisk na to, że podwyższenie ceny emisyjnej dla głównego udziałowca ujednolica zasady gry i buduje transparentność rynkową. Pokazuje to również, że zaangażowanie PKP S.A. ma charakter czysto stabilizacyjny, a nie spekulacyjny, generując przy tym realną wartość poprzez wzrost kapitałów własnych przewoźnika.
Wypracowany kompromis i mniejsza skala emisji dają realną szansę na powodzenie całego procesu oddłużenia, którego harmonogram został ściśle rozpisany na najbliższe kilkanaście miesięcy. Zarząd PKP CARGO zakłada, że do końca 2026 roku doprowadzi do formalnego zawarcia układu z wierzycielami przed sądem. Następnie, do końca 2027 roku, przeprowadzone zostaną wszelkie operacje emisyjne oraz konwersje zadłużenia, co pozwoli na ostateczne stwierdzenie wykonania układu. Oznacza to, że za 1,5 roku stare zobowiązania zostaną spłacone lub definitywnie umorzone, a PKP CARGO odzyska pełną zdolność do inwestowania w nowoczesny tabor i umocni swoją pozycję w Europie.
