20 listopada 2025 r. po sesji giełdowej spółka OT Logistics poinformowała o wydarzeniu, który może zaważyć na jej przyszłości. Trzech największych akcjonariuszy – rodzinne fundacje CRES, MARSEL i NEUVIC – podpisało wstępną umowę (tzw. term sheet) sprzedaży akcji z czeską spółką DD Rail Properties.
Czechom chodzi o zakup pakietu akcji dającego więcej niż 25%, ale mniej niż 50% głosów na walnym zgromadzeniu. Po transakcji obecni główni właściciele nadal pozostaną w spółce, ale już jako mniejszościowi akcjonariusze.
Szanse na rozwój OT Logistics
Potencjalnym inwestorem jest firma DD Rail Properties, która należy (po połowie) do dwóch czeskich graczy. Pierwszym jest grupa spółek kontrolowanych przez Jaroslava Strnada – jednego z najbogatszych Czechów, twórcę imperium Czechoslovak Group, które dziś zarabia głównie na kolei, recyklingu metali, energetyce i przemyśle ciężkim. Strnad posiada własne wagony, bocznice i przewozi duże ilości towarów, głównie stalowych półproduktów.
Druga połowa należy do grupy Auctor Holding – inwestora o przychodach bliskich 1 mld euro rocznie, specjalizującego się w hotelarstwie, farmacji i dużych projektach infrastrukturalnych.
Dla firmy OT Logistics, która w 2025 roku przeszła bolesną restrukturyzację (obcięła koszty, zmniejszyła dług, ale nadal walczy o wystarczającą ilość towarów w portach w Świnoujściu, Szczecinie i Gdyni), zmiana właścicielska może być prawdziwym przełomem. Czeski inwestor posiada ładunki, które mogą wypełnić terminale przedsiębiorstwa w Świnoujściu.
Połączenie Bałtyk – Adriatyk
OT Logistics poinformowało w komunikacie, że dzięki inwestorom możliwa będzie odbudowa płynności finansowej, dalsza modernizacja portowych terminali i rozwój połączeń kolejowych między Bałtykiem a Europą Środkową i Południową.
Co ciekawe, Strnad ma udziały w porcie w Rijece, które kupił kiedyś od OT Logistics, więc pojawia się szansa na reaktywację pomysłu korytarza transportowego Bałtyk–Adriatyk.
Podpisany z inwestorami z Czech dokument jest niewiążący. Wkrótce dojdzie do badania finansowego i prawnego spółki (due diligence). Potrzebne będzie też uzyskanie zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a dopiero potem może dojść do podpisania umowy sprzedaży akcji.
Zamknięcie transakcji zaplanowano bez dodatkowych warunków zawieszających, czyli jeśli wszystko pójdzie dobrze, może odbyć się stosunkowo szybko.













