Chiński kryzys gospodarczy opóźni dostawy do Europy

MarkoLovric, Pixabay

18 października chińskie władze przedstawią dane PKB za trzeci kwartał 2021 roku. To wydarzenie będzie uważnie obserwowane przez rynki, ponieważ mieszanka kryzysów, z których największym jest kryzys nieruchomościowy, wywołała ostatnio w Chinach nagłe spowolnienie gospodarcze. Do dalej czeka Chiny? Na to pytanie spróbowali odpowiedzieć ekonomiści Euler Hermes oraz Allianz w raporcie „Wielki kryzys w Chinach: przyczyny i konsekwencje”.

Euler Hermes oraz Allianz przewidują dalsze spowolnienie gospodarki chińskiej w 4. kwartale 2021 r. oraz na początku 2022 r. W związku z tym firma obniżyła swoje prognozy wzrostu PKB Chin do +7,9% w 2021 r. i +5,2% w 2022 r. z odpowiednio z 8,2% i +5,4%. – Zaostrzanie polityki i ogniska koronawirusa w wariancie delta wywołały cykl aktywności gospodarczej, ale przewidujemy, że wpływ tych czynników będzie powoli ustawał. Ożywienie w sektorze usług będzie najprawdopodobniej postępować, choć powrót do normy utrudnia strategia zero Covid – czytamy w raporcie „Wielki kryzys w Chinach: przyczyny i konsekwencje”.

Zagrożenia dla chińskiej gospodarki

Analitycy stwierdzają ponadto, że produkcja przemysłowa i sektor nieruchomości pozostaną pod presją polityki „wspólnego dobrobytu” i zwiększonych wymogów regulacyjnych. – Spodziewamy się co najwyższej pewnej przerwy i/lub złagodzenia komunikatów władz w zakresie wymogów regulacyjnych wprowadzanych wobec sektora nieruchomości. Oznacza to, że aktywność w sektorze mieszkaniowym pozostanie na niskim poziomie i można oczekiwać kolejnych niewypłacalności wśród deweloperów – choć decydenci mają zarówno możliwości jak i wykazują wolę skorzystania z nich, aby uniknąć kryzysu systemowego – twierdzi Euler Hermes.

– Główne ryzyko wewnętrzne związane jest z sektorem nieruchomości, w którym sytuacja od dawna stopniowo się pogarsza, co wpływa na inne sektory gospodarki, zarówno te bezpośrednio (np. materiały budowlane etc.) jak i tylko pośrednio związane (np. elektronika, meble etc.), jako że popyt końcowy związany z nieruchomościami odpowiada za ok. 25% PKB Chin, a zasoby mieszkaniowe stanowią 78% majątku gospodarstw domowych. 40% kredytów bankowych zabezpieczona jest na nieruchomościach, a wartość sprzedaży gruntów odpowiada około jednej trzeciej przychodów brutto władz lokalnych – informują ekonomiści.

Główne ryzyka zewnętrzne to – według analityków Euler Hermes – ryzyka o charakterze geopolitycznym związane z odrodzeniem się napięć w Cieśninie Tajwańskiej i w stosunkach z USA. – Prawdopodobieństwo rzeczywistego konfliktu pozostaje na bardzo niskim poziomie i przewidujemy utrzymanie status quo w zakresie taryf handlowych na linii USA-Chiny, choć wzrosnąć mogą bariery o charakterze poza-taryfowym – zapewniają eksperci.

Co spowolnienie w Chinach oznacza dla reszty świata?

Z perspektywy podaży światowej, spowolnienie chińskiej gospodarki może spowodować dalszy wzrost kosztów handlowych i globalnych cen surowców. Mogą się też wydłużyć jeszcze bardziej opóźnienia w dostawach, a nawet pogłębić niedobory produkcyjne (części i komponentów) w USA i Europie.

Z perspektywy popytu światowego, ucierpieć mogą eksporterzy wywożący towary do Chin, szczególnie, jeśli wpływa na nich sytuacja w sektorze budowlanym i metalurgicznym (czyli m.in.. Chile, Hongkong, Peru, Australia i RPA). Odwrotna – a więc korzystna jest sytuacja eksporterów (nośników) energii, a w szczególności węgla grzewczego (w głównej mierze z regionie Azji i Pacyfiku: Indonezji, Malezji i Australii), wynikająca z prawdopodobnego wzrostu popytu w kontekście utrzymującego się w Chinach kryzysu energetycznego.

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane