Firmy budowlane domagają się dopłat do wynagrodzeń

stux, Pixabay

Szybki wzrost cen surowców i materiałów budowlanych powoduje, że coraz więcej wykonawców robót budowlanych składa wnioski o dopłaty do wynagrodzeń. – W najbliższych miesiącach trend ten będzie się nasilał z powodu rosnących strat i pogarszającej się sytuacji płynnościowej wielu firm budowlanych – twierdzą prawnicy kancelarii prawnej DLA Piper.

W następstwie wojny w Ukrainie gwałtownie wzrosły ceny stali, energii elektrycznej, paliw czy też asfaltu. Jak wynika z szacunków PSB Handel, materiały budowlane podrożały w pierwszych czterech miesiącach tego roku średnio o ponad 30% w porównaniu do roku 2021. Oznacza to, że w wielu przypadkach koszty realizacji wieloletnich kontraktów są znacznie wyższe od założonych. Eksperci DLA Piper spodziewają się dalszego wzrostu kosztów, do czego przyczynia się galopująca inflacja, odpływ ukraińskich pracowników z polskich budów i zaburzenia w łańcuchach dostaw.

Budowlańcy z roszczeniami dopłat

– Wydarzenia z ostatnich miesięcy wpłynęły na pogorszenie sytuacji w branży. Wraz z silnym wzrostem cen, kłopotami z dostawami i odpływem siły roboczej, koszty realizacji poszybowały, powodując w wielu przypadkach znaczne straty dla firm budowlanych – mówi Krzysztof Kycia, partner współzarządzający oraz szef praktyki postępowań sądowych i arbitrażowych w DLA Piper w Warszawie. – W związku z tym możemy spodziewać się, że coraz więcej wykonawców występować będzie z roszczeniami o dopłaty, by móc choć częściowo zrekompensować sobie ten wzrost cen – dodaje.

Niepewność związana z dynamiką cen wpływa nie tylko na już realizowane kontrakty, ale również na planowane inwestycje. Wielu wykonawców może próbować odstępować od zawartych kontraktów, jeśli ich dalsza realizacja będzie grozić ponoszeniem strat. Firmy będę także rezygnować z podpisywania umów w przetargach, które niedawno wygrały.

Aby zapobiec fali upadłości w sektorze budowalnym i zagwarantować dokończenie ważnych projektów infrastrukturalnych jak drogi, mosty czy szpitale, branża i strona publiczna powinny wypracować systemowe rozwiązania.

Droga do sądowej waloryzacji

– Mamy do czynienia z nadzwyczajną zmianą stosunków gospodarczych, której nikt nie był w stanie wcześniej przewidzieć. Otwiera to firmom drogę do sądowej waloryzacji wynagrodzeń. Konieczne jest jednak wypracowanie systemowych rozwiązań na wzór tych stosowanych w różnych sektorach w czasie pandemii, by zapobiec fali upadłości i zrywania kontraktów – mówi Paweł Bartosiewicz, radca prawny w zespole postępowań sądowych i arbitrażowych w DLA Piper.

Jeżeli w umowie nie ma klauzuli waloryzacyjnej bądź zasady waloryzacji są niewystarczające do skompensowania wzrostu kosztów, wykonawcy mogą składać do sądów roszczenia na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego (tzw. klauzula rebus sic stantibus). Zgodnie z dotychczasową linią orzeczniczą w tego typu sprawach sądy dążą do rozdzielenia między strony ryzyka gospodarczego związanego z nadzwyczajnym wzrostem cen, więc wykonawcy mają szansę odzyskać przynajmniej część poniesionych strat.

W przypadku obecnie zawieranych kontraktów znajdują już zastosowanie przepisy nowej ustawy Prawo zamówień publicznych (PZP). Zgodnie z nimi, w umowach o roboty budowlane lub usługi zawieranych na okres dłuższy niż 12 miesięcy, klauzule waloryzacyjne są obowiązkowym elementem umowy.

Jednak, jak wskazują prawnicy, ustawa PZP pozostawia zamawiającemu dużą dowolność w określaniu warunków waloryzacji wynagrodzenia. Można więc spotkać klauzule, zgodnie z którymi podstawą podwyższenia wynagrodzenia mogą być jedynie zmiany cen materiałów budowlanych, ale już nie wzrost cen innych produktów jak np. paliw czy usług.

Podwyżka zależy od rodzaju umowy

Podstawą do określenia zmiany cen mogą być wskaźniki publikowane przez Główny Urząd Statystyczny, ale również inne wskaźniki, których wiarygodność i adekwatność może budzić zastrzeżenia. Ponadto, zamawiający często wprowadzają niskie limity całkowitego wzrostu wynagrodzenia, które nie odzwierciedlają faktycznego wzrostu kosztów w perspektywie kilku lat.

– W kontekście zgłaszania roszczeń istotne znaczenie ma to, jak zostały konstruowane umowy – czy jest w nich przewidziane wynagrodzenie ryczałtowe, czy są klauzule waloryzacyjne, według jakich wskaźników ma nastąpić waloryzacja i na jakich warunkach, oraz jak skonstruowana jest klauzula siły wyższej – dodaje Krzysztof Kycia.

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Polecane