Duży spadek sprzedaży ciężarówek zasilanych LNG

DUON Dystrybucja

Przewoźnicy w ostatnich latach coraz częściej decydowali się na zakup niskoemisyjnych ciągników siodłowych, co było widać w statystykach. W II połowie roku 2021 w Polsce zarejestrowano 752 ciężarówki zasilane skroplonym gazem (LNG). Kryzys na rynku paliw sprawił, że w I połowie 2022 r. sprzedaż zmniejszyła się znacząco.

Na rynku pojazdów powyżej 3,5 t zasilanych skroplonym gazem ziemnym widoczne jest znaczne tąpnięcie. Według danych SAMAR / CEPIK, w I półroczu 2022 r. zarejestrowano zaledwie 330 takich ciężarówek, czyli aż o niemal 130 proc. mniej niż w poprzednim półroczu (lipiec-grudzień 2021 zamknięto z liczbą 752 nowych rejestracji). Cały rok 2021 zamknął się zaś wynikiem ponad 1400 nowych rejestracji.

– Tendencje rynkowe w tym obszarze widoczne są z pewnym opóźnieniem. Zeszłoroczna zwyżka wynikała z realizacji wcześniej zakontraktowanych pojazdów. Tymczasem obecna widoczna zniżka jest konsekwencją zawirowań i niepewności na rynku paliw – uważa Rafał Świerczyński, dyrektor logistyki w firmie DUON Dystrybucja.

Przedsiębiorcy nadal rozszerzają flotę, decydując się jednak w większości na bardziej tradycyjne rozwiązania. Tylko w pierwszym półroczu tego roku zarejestrowano 15 200 nowych pojazdów oraz 13 147 używanych (w sumie 28 347). W II połowie 2021 r. zarejestrowano 15 826 nowych i 15 636 używanych (w sumie 31 462). Udział procentowy pojazdów zasilanych LNG w całości rejestracji spadł z 4 proc. w roku ubiegłym do 2 proc. w pierwszym półroczu obecnego. To zauważalny trend.

Obecne ceny na rynku paliw stawiają duży znak zapytania przed firmami rozważającymi inwestycję w pojazdy zasilane LNG. Rynek z pewnością czeka kolejna korekta, choć z drugiej strony są przedsiębiorstwa, które mimo istotnych podwyżek decydują się na inwestycję w flotę napędzaną LNG czy CNG. Przykład to niemiecka Grupa Hegelmann, która zamówiła 150 ciężarówek na LNG i 10 na CNG. Tadecyzja pokazuje, że dla przedsiębiorców istotny jest nie tylko rachunek ekonomiczny firmy, ale też odpowiedzialność za środowisko naturalne.

W obecnej sytuacji zasadne staje się pytanie o wsparcie rządowe dla przedsiębiorców wdrażających ekoinicjatywy, jak wymiana floty pojazdów na mniej emisyjne. – Brak odpowiedzi ze strony rządzących czy władz Unii Europejskiej mógłby sprawić, że transformacja transportu będzie odsuwana w czasie przy znacznym oporze branży. Apele o wsparcie w postaci obniżenia podatków lub opłat drogowych były już do odpowiednich organów kierowane, niestety jak dotąd bezskutecznie. Tymczasem rosnące koszty przy niskich marżach powodują, że rentowność biznesów związanych z transportem znacznie spada – dodaje Rafał Świerczyński.

Podobne wiadomości

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Polecane